T0450035 – 02.12.2021 – Wrocław – Kotliny

Ostatnia sonda z Wrocławia przyleciała w nasze okolice 22 października, kolejna szansa trafiła nam się 2 grudnia w czwartek. Po ostatnich silniejszych wiatrach z października, teraz też trochę wiało. W górnej części atmosfery na wysokości 30km wiatry sięgają już  ponad 200km/h.

Po cichu liczyłem że ta sonda podleci bliżej, no ale cóż, czasem tak bywa że predykty swoje a balon i tak pęknie kiedy chce 🙂 Tak było też tym razem, przedwcześnie pękł na wysokości Łasku osiągając wysokość 30325m. Przy okazji liczyłem też na nocny wypad za radiosondą, ale że spadła 30km w linii prostej i w dodatku na las mocno mnie zniechęciło do podróży. Rano i tak miałem parę ważnych spraw do załatwienia więc chwilowo byłem zmuszony odpuścić. W drogę, “lekko w ciemno” nie wiedząc czy ktoś może już po nią nie był wyruszyliśmy dopiero po godzinie 11.   Sonda oczywiście już nie nadawała bo robi to przez 8.5h od momentu pęknięcia. Droga przebiegła w miarę sprawnie i szybko. Jesteśmy już prawie na miejscu, skręcamy w polną drogę, ta do najlepszych nie należy ponieważ jest usłana dużymi kałużami. przebijamy się jakieś 200m od asfaltu, znajdujemy miejsce na uboczu i tam postanawiamy zostawić auto. Zabieramy ze sobą niezbędny sprzęt, tyczkę wędkarską 12m plus zestaw zabieraków z drutu, linki, proc, ciężarki, taśmy izolacyjne itp. Idąc na miejsce ostatniej pozycji z radiosondy rozglądamy się po ziemi oraz drzewach za resztkami balonu oraz samą sondą, niestety nic to nie dało
i nie znajdujemy jej. po przejściu jakiś 150m jesteśmy dokładnie pod ostatnią ramką i udajemy się zgodnie z kierunkiem upadania na przypuszczalny predykt upadku. Musimy uważać bo wiatr jest całkiem spory, dookoła leży sporo połamanych świeżych gałęzi, drzewa też się kołysają i to wcale nie mało. Na szczęście to już ostatnie takie podmuchy tego dnia. Kręcimy się po lesie i znajdujemy resztkę flaka z balonu w koronie.

  Jak widać drzewa w tym skromnym lesie do najmniejszych tez nie należą. Flaczek zaczepiony na jakiś 20m w koronie i nie dało się go zdjąć niestety. Ale jak mawia przysłowie ” Po sznurku do kłębka” tak i my idziemy tropem sznurka z rozwijaka w kierunku sondy. Ten zaś pięknie się mieni w koronach i nie mamy najmniejszego problemu żeby trafić do sondy. Ta z kolei wita nas majestatycznym tańcem na sznurku, bujając się w każdym kierunku i dodatkowo rotując wokół własnej osi. 

   Rozłożyliśmy tyczkę i poszła w ruch.

 

 

 


 Po dwóch minutach i figlach jakie próbowała nam zrobić, znalazła się na końcu wędki i haczyku w który została złapana.

 

Mamy, mamy, mamy !!! Sonda ląduje w naszych rękach 🙂 Robimy kilka fotek radiosondy, okolicy i wracamy jeszcze na chwilę pod resztkę balonu, ponieważ przy ściąganiu pękł sznurek. Mieliśmy nadzieję, że może dzięki temu flaczek zjedzie samodzielnie na dół, niestety został w koronie.

 


 

Zebraliśmy wszytko i zaczęliśmy się udawać w kierunku sondy. Wracając do samochodu zauważyliśmy że podjechało za nami drugie auto. Czyżby inny łowca ? Nie wiemy, bo ani ten ktoś nie podszedł do nas, ani nie zagadał jak przechodziliśmy obok, ciężko więc stwierdzić. Nie ma się czego bać 🙂 My nie gryziemy ani nic z tych rzeczy 🙂 
 Tak jak wcześniej pisałem, nie mieliśmy zamiaru podejmować tej sondy ale nadarzyła się okazja na kolejne dwa polowania na Wrocław. Dwie kolejne sondy miały lądować koło naszego miasta. Więc padło wyzwanie 🙂 Damy radę zrobić HATTRICK niczym u Roberta Lewandowskiego ? CHALLENGE ACCEPTED 🙂 Podejmujemy wyzwanie, zatem 1:0 dla nas 🙂
 Wracamy do domu na obiad, i obserwujemy lot sondy południowej …………………….Czy się udało o tym przeczytacie w kolejnym wpisie 🙂
 Tradycyjnie galeria z polowania poniżej.

1 Comment

  1. Pingback: T0430773 – 02.12.2021 – Wrocław – Sadykierz – Polish Amateur Radio Station SQ7ACP

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Translate »