ME9A03539 (203-2-03539) – 15.12.2022 – M20 Wrocław – Ciebłowice Duże

 Ostatnimi czasy wiatry zaczęły sprzyjać ku naszemu miejscu zamieszkania. Niestety sondy chciały inaczej hihi 😛 Albo zaczęły się rozszczelniać , albo pękać za wcześnie, lub w ogóle lecieć dużo za daleko 🙂
 No trudno się mówi i żyje się dalej 🙂 W końcu jednak nadszedł ten dzień kiedy to sonda zamierzała lądować zaledwie 8km na zachód od miasta. Wyjechaliśmy więc trochę wcześniej i ustawiliśmy się po tamtej stronie miasta. Sonda leciała sobie ze średnią prędkością 107km/h  oraz maksymalną 257 km/h na wysokości 34446m. Maksymalna wysokość osiągnięta przez sondę to 35309m 🙂 to całkiem niezły wynik 🙂 Średnie wznoszenie miała w okolicach 5.5 m/s w a opadanie kształtowało się na średnim poziomie w okolicach 25 m/s. Oczywiście im bliżej ziemi tym opadanie maleje, w przypadku M20 nawet do 8 m/s. Balon sondy pękł tuż przed Piotrkowem Trybunalskim, no to zaczęło się wyczekiwanie kiedy i gdzie upadnie. Długi czas predykt ciągle wskazywał okolice Wiaderna tuż przed miastem, natomiast liczony samodzielnie rano przed startem pokazywał mi okolice Ciebłowic Dużych  / Wąwału czyli znowu po przeciwnej stronie miasta od wschodu.  Tymczasem sonda sobie spada i dostała cugu 🙂 Już wiemy że nie spadnie na Wiadernie, pytanie gdzie bo jeszcze kawałek jest nad miastem. Ok ruszamy więc w kierunku wschodnim , boczkiem, boczkiem bo to zaraz godziny szczytu we wiosce 😛 Drogi zasypane, ledwo co odśnieżone, więc o szybkim przemieszczaniu się nie ma mowy. Powolutku, pomalutku kulamy się przez miasto. Szybki wgląd na mapy i do aplikacji mySondyGo , RDZ-ta i softu Krzysia SP9SKP i Tomka SQ6QV i okazuje się że jednak dobrze wyliczyłem rano predykt 🙂 Spadnie po wschodniej stronie 🙂 Kierunek Ciebłowice Duże już obrany, sonda spadła ostatnia ramka odebrana z wysokości 250m w trakcie jazdy z anteny na klapie bagażnika. Tymczasem już widać na drodze gdzie pług jednak nie dojeżdża. Totalna szklanka i ślisko na maksa, więc jazda z prędkością większą niż 40km/h nie wchodzi w grę. Im dalej od miasta a bliżej celu tym trudniej jechać, na końcu wioski już w ogóle same atrakcje zjazd z górki po lodzie 🙂
 Jakoś na szczęście się udaje dojechać na pętlę miejskiego autobusu. Tutaj też odbieramy niższą ramkę z sondy na 168 metrów nad ziemią. Sonda leży koło torowiska, nie dobrze.

 

Nie za bardzo jest gdzie zostawić tutaj auto. Jeśli w międzyczasie przyjedzie autobus to się nie wyrobi na pętli i będzie zonk. No nic ryzykujemy jazdę bliżej sondy, stąd musieli byśmy iść 1,6km z buta.  Ryzyk fizyk, najwyżej zwrócimy do wioski i spróbujemy gdzieś na poboczu się upchnąć. 

Lekka górka, może da rade podjechać ? Podejmujemy ryzyko 🙂 Wjechaliśmy ale nie ma gdzie zostawić auta. Wzdłuż torowiska leci jakaś droga serwisowa chyba czy coś ? Ale tu też nie zostawimy auta bo jak coś zechce akurat przejechać ? Dobra szybka decyzja, zawracamy do wioski tam gdzieś się stanie na boku drogi i chodniku najwyżej. Cofnęliśmy się do wioski, znalazłem kawałek szerszego chodnika, nawet trochę odśnieżony był ale widać że na posesji nikt nie mieszka to nie powinno być problemu. Tu zostawiamy auto i idziemy. Tyczka na plecy, torba na ramię z przydasiami do sięgania sond z drzew.  Softy pokazują zgodnie 1600m do celu 🙂 no to idziemy na wyciekę i bierzemy sondę w teczkę chciałoby się rzec 🙂
 Widoki są obłędne, piękna polska zima, szkoda że takie widoki staja się powoli rzadkością 🙁 Pogoda dopisuje jest ciepło, przyjemnie i o dziwo prawie nie ślisko. Niemniej przyspieszamy troszkę kroku bo za godzinę będzie  robić się szybko ciemno. Przy przejeździe kolejowym rozdzieliliśmy się. Tata poszedł po stronie sondy gorszą drogą, ja tą lepszą. 


Maszerujemy ciesząc oczy. Przy torach mapa pokazuje dystans 1km. Nic to ciągle idziemy do przodu. Po kilkunastu minutach jesteśmy prawie na miejscu 🙂 TTGO pokazuje dystans 55m do sondy 🙂

 

Pokazując tacie ręką gdzie wisi a on mając swoje TTGO w ręce poszedł jej poszukać. Znalazł. Doszedł centralnie pod sondę, ta wisi na około 5m nad ziemią. Rozkłada więc sprzęt i próbuje podjąć sondę. Kiedy tylko tyczką trąca ją zauważam jej mocno  świecącą niebieską diodę LED. Ponoć w nocy można szukać po samym świetle z leda 🙂 tak mocno świeci 🙂 Udaje się ją zdjąć za pierwszym razem. Teraz kolej na resztki balonu, wystarczyło pociągnąć mocno za sznurek dwa razy i wszystko spadło na ziemię. Zatem wszystko tato pozbierał, spakował się i w drogę powrotną 🙂

Na koniec przy spotkaniu foteczka 🙂

Tyle zostało z całego zestawu 🙂 Jeszcze tylko selfiaka brakuje do kompletu 🙂


Teraz już możemy wracać wolnym krokiem do auta, zaczyna się ściemniać udało się przed zmrokiem. Pełen sukces będzie jak dotrę do auta i się nie poskładam jak japońskie origami 🙂 Po 25 minutach spacerku meldujemy się razem początkiem mroku przy aucie 🙂 Ach cóż to był za miły spacerek 🙂 Na naszym koncie zameldowała się właśnie druga radiosonda M20 Meteomodem z Wrocławia 🙂 Wiatry coraz mocniejsze 🙂 Może znowu coś doleci ? Będziemy czekać 🙂 Pozdrawiamy serdecznie 🙂

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »