W4734345 Legionowo (PL) – Czerwonka

 Siódmy kwietnia, znowu pojawiała się okazja na „polowanie” sondowe 🙂 Tym razem sonda będzie ciut dalej niż w mieście 🙂 3km od domu 🙂 Sonda zaczęła swój lot, wzbiła się na ponad 32km i pękła. Czekamy chwilę żeby się predykt ustabilizował i wskazywał mniej więcej już pewniejsze miejsce przyziemienia. Czeka nas dłuższa wycieczka, padło na miejscowość Czerwonka niedaleko Żelechlinka.

Gorzej że mapy pokazują mało dogodny dojazd, no nic będziemy myśleć na miejscu. Sonda odezwała się w radio z 2.5km więc jeszcze leży teoretycznie i nadaje z miejsca upadku. Droga którą wyznaczyło na google okazała się być  jakąś miejscową piaszczystą duktom leśną.  Nie zaryzykowaliśmy jazdy tamtędy żeby się nie zakopać, wszak wiadome jest, że im bardziej myślisz że masz terenowe auto, tym dalej idziesz później po traktor hihihihi 🙂 Jedziemy dalej spróbujemy zaatakować od tyłu inną drogą. Zajechaliśmy na pola od miejscowości Czerwonka, droga doprowadziła nas do jakiejś kopalni, znowu same piaski, cholera co tu robić ? Niby dalej jest droga ale to teren prywatny odpada. Znowu wracamy do wioski, jest trzecia droga google pokazuje jako dukt pieszy, ale widać w oddali jakiś dom, więc pewnie i autem da radę – jedziemy tam ile się da dalej z buta. I to okazało się trafne, skróciliśmy sobie marsz o dobry kilometr jak nie półtora kilometra. Jest dom, stoi auto trąbię, może ktoś wyjdzie. Niestety nikt nie wyszedł, zostawiliśmy auto na czuja przed posesja tak żeby nikomu nie przeszkadzało. Dalej już tylko pięta palce, jak to mówią, jakieś 600m jak na razie do ostatniej ramki, później się zobaczy. No te 600m to jak spacer po górach, górka, dołek piasek po kostki, górka dołek piasek 🙂 Ufff w końcu pojawia się twardsza droga. Łapiemy stamtąd sygnał sondy na TTGO. Do przejścia jeszcze 300m i znowu pod górę i przez mały lasek. Zza górki wyłania się pole, na polu piękne sarenki, jak tylko wyczuły naszą obecność dały dyla z pola 🙂 Zauważam z daleka balon i znowu czerwona karteczka pomaga zobaczyć też sondę. 

Ja zająłem się zdjęciami i sondą, tata zaczął zwijać balon 🙂 Znowu nam się udało w ręce mam już W4734345 🙂 Jak tam było przepięknie ! Cudne dolinki i górki z polami, wschodzące już zboża tegoroczne i ozime. Nic tylko zaszyć się tym lasku i kontemplować błogą cisze i widoki. No ale cóż, wieje 🙁 ….. trzeba wracać do auta, na szczęście teraz będzie więcej z górki niż pod górkę hahaha 🙂 

 




Szedłem za tatą który niósł balon, ale po chwili musieliśmy się zamienić miejscami. Tak okropnie śmierdział ten balon, że nie dało się oddychać, aż w nozdrza szczypał ten smród lateksu.  Po paru minutach jesteśmy koło auta, pakujemy ten balon do torby żeby tak nie śmierdział w aucie i wracamy przez malownicze wioski do domu. Piękna jest nasza Polska o tej porze roku kiedy wszystko budzi się do życia.  Kolejna akcja udana 🙂 po 35 minutach jesteśmy już w domciu. Super wycieczka nie ma co 🙂

 

Niech się niesie, udostępnij dalej

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Rozwiąż zadanie *

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Translate »
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x