Od dawna nic z Legionowa nie przylatywało w nasze strony. Już zapomniałem jak wygląda z bliska RS41 hihi, przydałoby się coś podnieść. Tylko skąd jak Legionowo ciągle lata w 98% za Wisłę a to już za daleko, i tylko oni wypuszczają już w Polsce ten model radiosondy. Dobrze że spojrzałem w predykcje tygodniowe dla Legionowa wraz z nadchodzącym od północy zimnym frontem. Pojawiła się szansa na jakieś znalezisko 🙂 W moje okolice miało przylecieć około 6 radiosond, wow pomyślałem, świetnie !!! Niech przybywa odezwała się sondoza hihi 🙂 !!! W zasięgu było 5.
Pierwsza pojawiła się nade mną 6 kwietnia. Predykcja była piękna, niestety balon po pęknięciu dostał dziwnego opadania, zamiast spadać już od około 15km około 16m/s w dół, opadał 4, 5, 7, a 3 m/s w dół. Czyżby balon nie pękł tylko się rozszczelnił ? No niestety, nie udało się przeleciał i zaleciał pod Sulejów. Tam już nim zajęli się koledzy 🙂 Wiatr ciągle się nasila i wieje coraz mocniej. Czekam zatem na południowy sondaż. wybija magiczna 13:15 czasu lokalnego, jest ! Pojawia się balon na stacji dekodującej, Legionowo znowu w powietrzu. Balon zaczyna się zbliżać do strefy „zrzutu” hihi 🙂 Pęka koło Rawy Mazowieckiej, na wysokości 28112 m nad ziemią, więc nie poszedł za wysoko – czekamy na rozwój sytuacji.

Predykcja wskazuje, że czas palić wrotki w miasto bo będzie bliziutko 🙂 Sonda już wybiera ostatnią prostą nad miasto, poleci na „czyste” czyli na pole w zabudowania ? Zaczyna się wyliczanka 🙂 Rzutem na taśmę poszła w las nad ostatnimi zabudowaniami, udało się chodź tyle. W momencie przyziemiania sondy byliśmy od niej 500m. Wjeżdżamy w ostatni zakręt, licznik odległości na TTGO wskazuje 500, 400 , 300 , 200 ,100m, 50m, mówię do taty JEST !

Leży tuż przed lasem za rowem odwadniającym. Widać ją z daleka przez czerwoną folię z karteczką 🙂 Stajemy tuż przy sondzie. Od przyziemienia do przyjazdu minęło może z 40s. Już mam ją w ręce RS41-SGP o numerze W4734536. Tata zwija sznurek, balonu nie ma praktycznie wcale, jakaś dosłownie reszta i sam rozwijak. Tyle wystarczyło żeby się gdzieś zaplątało i zostało na drzewie.



To co mogliśmy zabraliśmy, resztka została w koronie sosny. Sonda spadła tylko niecałe 3km od mojego QTH 🙂 Tak to mogły by zawsze spadać 🙂 Zdążyłem zrobić zdjęcie sondy na ziemi i resztki balonu w koronie, i uciekliśmy do auta wiało strasznie nie przyjemnie zimnym, lodowatym, przeszywającym wiatrem. Ot i cala akcja, szybko, sprawnie i bez problemów na szczęście. Wracamy do domu czekać na kolejne sondy 🙂
